..
Igły i liście...

60 | 69614
 
 
2011-03-31
Odsłon: 915
 

Upadek...

       Siedzę sobie w klubie na zebraniu. Klubu, którego od lat jestem, za przeproszeniem, członkiem. Na zebraniu, też za przeproszeniem, walnym. Siedzimy sobie akurat z kursantami. Jak wcześniej się zorientowałem, zebranie przypadło dzień po dniu, w którym miałem „piąte urodziny”. Bowiem od wypadku w Tatrach minęło już pięć lat. I „to jakoś tak samo wyszło” – że po jakimś czasie zaczynamy rozmawiać o tym wypadku. Jako, że rok po nim miałem drugi – jeszcze poważniejszy, jeśli chodzi o konsekwencje - wcześniej bym sobie o nim rozmawiać nie mógł. Nie, że trauma, czy coś podobnego. „Po prostu” – nie pamiętałem NIC. „Po prostu”... Z czasem, jak mi przepowiadał neurolog – pamięć może wrócić, może częściowo. I wróciła. Wcześniej – nawet tak teoretycznie, nie mógłbym uwierzyć, że ktokolwiek z przypomnienia sobie o czyś tak strasznym może się cieszyć. Ja – czułem radość. To nie do zrozumienia...
       Więc gadamy z kursantami o wypadku w Tatrach. [Tu szczegółów już nie będę pisał – bo tu piszę o czymś innym, albo przynajmniej o tym, ale „z nieco innej strony”...] I w trakcie akurat takiej rozmowy – słyszę dźwięk telefonu – ktoś przysłał mi wiadomość. Widzę, że to sms od Korka. To muszę od razu przeczytać. Czytam. I - chwilkę po tym, jak wspominałem detale z Młynarczyka, wtedy, w trakcie tamtej rozmowy - czytam:

- O 11 w robocie spadłem z rusztowania z 9 m na beton i kurwa jestem CAŁY! :-D

       Uff... Oczywiście od razu musiałem zadzwonić! Słyszę przyjaciela – wesołego - od którego dowiaduję się, między innymi:

 - No spoko, nic mnie nie boli! Nie byłem się prześwietlić. Na piwie byliśmy z Pająkiem. I w skały też pojechaliśmy – sześć trzy puściło na wędkę bez znajomości, spoko!
 
       No rzeczywiście, nawet „kurewsko spoko”... :-) Więc teraz mamy z Korkiem jeszcze więcej wspólnego - niestety... Ot - są uzależnienia, z którymi nie próbujemy już nawet walczyć...
 
 
KOMENTARZE
 
Nick *:
 k
Twoja opinia *:
 
ZAPISZ
 
baca 2011-07-22 19:00:16
przed wypadkiem zakuty łeb, a po wypadku - aż strach pomyśleć :DD


Archiwum wpisów
 

Pn

Wt

Sr

Czw

Pt

So

Nd